Zapraszamy na kolejną rozmowę, tym razem z Martą Skowrońską-Markiewicz – zastępczynią kierownika działu Programowego, Edukacji i Realizacji Wystaw, Zespół Edukacji/Użyj Muzeum Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie (MSN).

Michalina Musielik: Jakie jest dla Ciebie najważniejsze miejsce w Twojej instytucji i dlaczego właśnie to miejsce jest dla Ciebie ważne?

Marta Skowrońska-Markiewicz: Sala z Mozaiką na 1. piętrze bloku na Pańskiej 3, gdzie Cię dzisiaj zaciągnęłam, to miejsce absolutnie wyjątkowe dla instytucji, dla mnie osobiście, ale myślę, że także dla publiczności Muzeum. To tutaj kiedyś odbywały się wszystkie spotkania, pokazy, konferencje czy legendarne już imprezy wernisażowe. Ta przestrzeń funkcjonowała zawsze jako nasz open space. To tutaj miałam swój pierwszy roboczy kącik i tutaj postawiłam na biurku swoją pierwszą roślinkę (Tillandsia cyanea ). Dzisiaj to przede wszystkim miejsce zebrań naszego zespołu. Tu, od wielu już lat, spotykamy się w gronie edukatorów, wolontariuszy i przewodników z kuratorami i twórcami wystaw na cyklach szkoleń wprowadzających nas w tematykę kolejnych ekspozycji i przygotowujących do pracy z publicznością. Tutaj też odbywają się spotkania ewaluacyjne po wszystkich zakończonych projektach, w których udział biorą przedstawiciele różnych działów muzeum i na których omawiamy projekty z perspektywy realizacji, treści, finansów i oczywiście publiczności. Ta przestrzeń ma też wyjątkowy widok na PKiN – pusty plac po zburzonej Emilce [1] oraz dźwigi na placu budowy, docelowej siedziby Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie na placu Defilad.

MM: Jaka jest Twoja instytucja?

MS-M: Kluczowym zadaniem powołanego w 2005 roku Muzeum jest gromadzenie międzynarodowej kolekcji dzieł sztuki, która prezentowana będzie w docelowej siedzibie na placu Defilad [2]. Jednak zakres naszej działalności rozwinął się w ciągu tych 15 lat w niezwykle dynamiczny i niespodziewany sposób wraz z kolejnymi siedzibami tymczasowymi, nietypowymi filiami (Park Rzeźby na Bródnie, Dom Hansenów w Szuminie), ekspozycjami kolekcji w zaskakujących dla widzów miejscach (Pałac Prezydencki czy Festiwal OPENER), szalonymi projektami dla publiczności (Skwer Sportów Miejskich w pawilonie Emilia) czy bardzo silnie zakorzenionymi w tożsamości lokalnej projektach (jak absolutnie najbliższy memu sercu Festiwal Warszawa w Budowie). Choć rozrastamy się, a struktura instytucji powoli zastyga, nadal jesteśmy w stanie zaskakiwać zarówno środowisko artystyczne, jak i publiczność naszymi przedsięwzięciami. I chyba właśnie te metamorfozy, zwroty akcji i dotychczasowy hiper-dynamiczny rozwój, charakteryzują tę instytucję. Jestem związana z Muzeum już niemal dekadę, ale nigdy nie miałam poczucia stagnacji, instytucjonalnej rutyny czy braku rozwoju. Byłoby świetnie, gdyby nasza publiczność postrzegała to podobnie.

MM: Kto jest typowym uczestnikiem waszych wydarzeń? Co wiesz o swojej publiczności? Co jest dla niej ważne?

MS-M: Większość odwiedzających Muzeum należy do najaktywniejszych uczestników kultury w mieście. Z przeprowadzonego w 2017 r. w Warszawie badania segmentacyjnego [3] wiemy na przykład, że ok. 50% z nich należy do segmentu „Superkulturalnych”, czyli tych kulturalnie „wszystkożernych” warszawiaków, którzy tłumnie odwiedzają różne instytucje kultury. Odwiedzają nas przede wszystkim, by dowiedzieć się czegoś nowego, a znacząca część z nich interesuje się sztuką współczesną na co dzień. Motywacją do odwiedzin dla ponad połowy z nich są także doznania estetyczne, nowe doświadczenia i emocje. Ponad 70% naszej publiczności stanowią osoby do 35 roku życia. [4]

MM: Jakie są najtrudniejsze wyzwania, które napotykacie?

MS-M: Upraszczając aktualną sytuację wyzwaniem nadrzędnym jest przygotowanie całej instytucji do przenosin do nowej siedziby na placu Defilad, która będzie sąsiadować z przyszłym budynkiem TR Warszawa. Jednak wchodząc w szczegóły z mojej perspektywy największe nasze wyzwania dotyczą bezpośrednio publiczności: zarówno utrzymania naszych aktualnych, stałych i zaangażowanych użytkowników, jak i poszerzenia oraz zróżnicowania naszego grona odbiorców. Myślę, że poważnym testem będzie kolejna, skokowa zmiana skali naszych działań. Trudniej niż w Emilce czy Muzeum nad Wisłą będzie nam budować głębsze relacje z publicznością. Niezwykłą rolę w naszych działaniach pełnią Opiekunowie Publiczności, którzy są najbliżej odwiedzających Muzeum. Będąc stale obecnymi na wystawie i rozmawiając bardzo dużo z odwiedzającymi (nie tylko na temat wystaw czy Muzeum), wiedzą o nich najwięcej. Każda/y z nich posiada barwną osobowość i inny, indywidualny sposób patrzenia i odbioru sztuki. Reprezentują różne pokolenia a łączy ich fascynacja sztuką współczesną. Publiczność zna ich często z imienia (Jolanta, Cezary, Bernard, Adrian), to do nich zwracają się z najtrudniejszymi pytaniami i to dzięki nim każdy zwiedzający może, o każdej porze, zostać indywidualnie oprowadzonym po aktualnej wystawie. Najtrudniejszym wyzwaniem będzie, aby w nowej, znacząco większej, znajdującej się w samym centrum stolicy siedzibie nie utracić tego indywidualnego kontaktu z najbardziej zaangażowaną częścią naszej publiczności.

MM: Dlaczego rozwój publiczności jest dla Ciebie ważny?

MS-M: Bo zawiera w sobie wszystko to, co najcenniejsze, najciekawsze i najbardziej satysfakcjonujące w mojej pracy: budowanie relacji, współpraca, sieciowanie, odpowiedzialność za dobro wspólne, upowszechnianie kultury i rozwój.

MM: Jak wykorzystujesz elementy rozwoju publiczności w swojej pracy?

MS-M: Chciałabym powiedzieć, że rozwój publiczności przenika wszystkie moje działania, choć w różnym stopniu. Na pewno najsilniej i najwidoczniej obecne jest budowanie partnerstw i sieciowanie. Szukanie potencjałów w nowych lub porzuconych przez innych relacjach; w bliższym i dalszym otoczeniu instytucji. Zawiązywanie koalicji, współtworzenie projektów to moje ulubione pola działania. Staram się inicjować programy budujące relacje z publicznością oraz szukać w zespole Muzeum liderów, współpracowników lub sojuszników do ich realizacji. Moimi doświadczeniami i przetestowanymi narzędziami dzielę się i wymieniam z przedstawicielkami i przedstawicielami organizacji kultury na prowadzonych przeze mnie warsztatach i zajęciach. Niezwykle wartościowa w codziennej pracy, poszukiwaniu lepszych rozwiązań i inspiracji jest współpraca z pracownikami innych organizacji kultury w sieci ADESTE Warszawa.

MM: Jakie kolejne wyzwania czekają przed Tobą?

MS-M: Najbliższym i warunkującym wszystkie inne wyzwaniem jest zaplanowanie i zrealizowanie powrotu do pracy w pełnym wymiarze po rocznym „urlopie” macierzyńskim…

MM: Dziękuję za rozmowę.

marzec 2020

 

[1] Pawilon Emilia – nieistniejący już modernistyczny pawilon, który od lat 70. mieścił słynny w całej Polsce salon meblowy, a w latach 2012 – 2016 stał się tymczasową przestrzenią wystawienniczą Muzeum.

[2] Otwarcie Muzeum dla publiczności zaplanowane jest na początek 2023 roku.

[3] „Aktywność kulturalna warszawiaków. Segmentacja.”

[4] Wiedzę o muzealnej publiczności czerpiemy nie tylko z badań miejskich, ale także od 2016 roku, wspólnie z Zachętą – Narodową Galerią Sztuki i Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski, zbieramy informację zwrotną od odwiedzających w ramach badania „Poznajmy się lepiej!”. Pytamy w nim m.in. jak oceniają jakość kontaktu z pracownikami w kasie i na wystawie. Z dumą i satysfakcją mogę powiedzieć, że nasz zespół recepcji wraz z Opiekunami Publiczności i przewodnikami utrzymują od lat najwyższy poziom – w skali ocen od 1 do 7 osiągają średnio 6,5 punktu!